Niestety, nie ma dokładnych danych o liczbie chorych na boreliozę. Polskie statystyki są jeszcze w powijakach. Dopiero w 1996 roku wprowadzono oficjalnie obowiązek zgłaszania zachorowań na tę chorobę.
Wydaje się, że dane u nas są zaniżane głównie z 2 powodów:
stale liczne błędy diagnostyczne
uwzględnianie tylko przypadków hospitalizowanych
Pierwsze kilka lat tego wykresu należałoby pominąć jako etap początkowy, kiedy to lekarze dopiero uczyli się dołączać te dane do zgłoszeń (bezwładność machiny dokumentacji).
Do polskich szpitali w ostatnich latach trafia ok. 8.000 pacjentów z boreliozą. To 10 razy więcej, aniżeli przed 10 laty! Niestety, brak jest w ogóle danych sprzed 1996 roku. Dokładniejsze tabele i wykresy (z rozbiciem na okresy dwutygodniowe) można znaleźć w dziale Artykuły.
Pozornie mało groźne ukąszenie drobnego stworka często bywa lekceważone. Lekarze przepisują maść na rumień, z objawami kierują do dermatologa, reumatologa, laryngologa, neurologa...
Wystarczy zajrzeć na internetowe forum boreliozy: większość opowieści chorych rozpoczyna się bardzo podobnie: dziwne objawy i kłopoty diagnostyczne. Proszę tylko zajrzeć do wypisów z forum na stronie artykuły PDF i poczytać historie chorych na boreliozę. To nie jest literatura, to są normalni ludzie, którzy tylko wczoraj-przedwczoraj poszli do lasu...
Oto dane statystyczne, które udało mi się znaleźć w Necie:
Borelioza w Szwajcarii: Ocenia się, że od 30 do 50% kleszczy jest zainfekowanych krętkami Borrelii. Roczna zapadalność na tę chorobę oceniana jest na 30 zachorowań na 100.000 ludności, czyli 3 promille
(dane z III'2003, Institutum Tropologicum Helveticum). Inne szwajcarskie źródła podają, że zarażonych jest w niektórych regionach do 100% kleszczy. Na stronie http://www.zecken.ch znaleźć można mapę rozprzestrzeniania się kleszczy w tym kraju.
W Niemczech: niemiecka Wikipedia podaje (VIII'07), że w północnych landach 6% do 10% kleszczy jest zarażonych Borrelia burgdorferi, podczas gdy w południowych i środkowych landach wskaźnik ten wynosi około 20-30%, dochodząc lokalnie do 50%. Liczba nowych infekcji rocznie podawana jest różnie w różnych źródłach: od 50.000 do 160.000 zachorowań. Wskaźnik zapadalności na tę chorobę wynosi obecnie w Niemczech od 6 do 20 promille.
Na stronie Bundesverband Zecken-Krankheiten wymienione są liczby od 60.000 do 100.000 nowych zachorowań rocznie na boreliozę.
Borelioza w Europie: Zestawienie (tabela Excela) na podstawie danych ze strony http://www.eurosurveillance.org/
Borelioza w Rosji: nie znalazłam aktualnych danych. Dość wiarygodne dane pochodzą z końca ubiegłego wieku. Jest to opracowanie ze strony infectology.ru z roku 2000:
W Federacji Rosyjskiej choroba ta bardzo się rozprzestrzeniła - od wybrzeża Bałtyku po wybrzeże Oceanu Spokojnego. Z roku na rok obserwuje się zwiększanie liczby obwodów, na terytorium których są rejestrowane zachorowania na Bb. O ile w 1991 roku było to 7 obwodów, to w 1998 już 50.
Pierwsze przypadki Bb w Rosji zaobserwowano w roku 1985. Obowiązkową rejestrację tej infekcji (pod nazwą bolezn Łajma - choroba z Lyme) rozpoczęto w 1992 r., kiedy to do Ośrodka Informacyjno-Analitycznego Republiki (GK SEN) dotarły informacje o 2477 przypadkach zachorowań na tę zoonozę.
W ostatnich latach liczba chorych w Rosji nieustannie wzrasta:
Rok
Zachorowania
1992
2477
1993
5134
1994
4029
1995
4118
1996
7092
1997
6684
1998
Ponad 8000
Wsaźnik zachorowalności na 100.000 ludności w roku 1997 wyniósł 4,52 a w 1998 r. - 5,71. W niektórych regionach kraju, np. na północnym zachodzie, wskaźniki te są wyższe: odpowiednio 7,71 i 11,55.
W Stanach Zjednoczonych: w 2006 roku odnotowano 19.931 zachorowań, co daje średnio 8,2 na 100.000 ludności. W 10 stanach, w których choroba ta jest powszechna, średnia ta wyniosła 30,2 na 100.000. Wykres zachorowań na przestrzeni ostatnich lat wykazuje tendencję wzrostową.