Ze starych notatek

Jestem kompletnie załamana.
Zaczynam czarno widzieć perspektywy wyleczenia. Mam różne wizje postępów choroby, które już poznałam.
Oparcie znajduję w forum. Początkowo ostrożnie, potem nieco śmielej zaczynam się wypowiadać.
Nigdy nie osiągnęłam otwartości uprawianej tam niekiedy aż do bólu. Ale i skrywać swojej choroby przed nimi nie chcę i nie muszę. Bardzo mi taka pomoc psychiczna jest teraz potrzebna.
Wieczorem jedziemy do Małgosi i Piotra (weterynarze) na badanie serologiczne PCR. Piotr wysyła naszą krew — chyba do Puław — razem z psimi próbkami swojej przychodni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.