Siniaki

Od wielu lat mam na nogach siniaki – nie to, że od uderzeń, bo musiałabym się nieźle obijać… Po prostu okolica kolan i łydek cała jest w ciemne plamy. Drobna to dolegliwość, nie boli, ale jeśli rozgłaszam, że jestem zdrowa, to skąd te siniaki?
Przeszukałam dziś w końcu Sieć, przejrzałam wyniki ostatnich badań krwi i…

wynik jedn.m. min. max wynik
Płytki krwi 237 tys./mililitr 140 440 OK
RDW-CV 15,2 % 11,6 14,8 wys.
PDW 19,2 fl 9,0 17,0 wys.
MPV 13,4 fl 9,0 13,0 wys.
P-LCR 52,4 % 13,0 43,0 wys.

Liczba płytek krwi jest u mnie jak najbardziej w normie: 237 tys. w mililitrze przy normie od 140 do 440 tys.
Zawyżone mam natomiast dziwne wyniki 4 parametrów płytkowych, których sens nie bardzo jest dla mnie zrozumiały. Pozostałe wyniki mam świetne.
Z internetowej wypowiedzi lekarki wynika, że są 3 przyczyny tzw. skaz krwotocznych:

  • płytkowe,
  • osoczowe,
  • naczyniowe.

Nie mogę też wykluczyć, że są to tzw. skazy jatrogenne, będące działaniem niepożądanym niektórych leków, zwłaszcza przeciwzakrzepowych. Może któreś z moich leków na nadciśnienie powodują tę skazę?
Muszę to jeszcze dokładniej poznać.

Zaszufladkowano do kategorii Badania, Inne, Ogólne | Dodaj komentarz

Zdrowa baba

Tej wiosny jestem zdrowa!

W końcu.
Wiem to na pewno. To pierwsza taka moja wiosna od 9 lat.

Wszystkie poprzednie wiosny były takie same i do kitu:
Ogród budzi się ze snu zimowego, chciałabym coś posadzić, popielić, zagrabić… Brałam się do roboty i nazajutrz była chora przez kilka tygodni. Nie dlatego, że sforsowałam się po zimowym wylegiwaniu przed ekranem. Nie, na ogół były to drobne, acz uciążliwe dolegliwości, uniemożliwiające jakąkolwiek pracę fizyczną.

A to mały bąbel na palcu po godzinie grabienia – takie niby nic, aż wstyd się przyznać – ale maślił się przez miesiąc, rozrastając do otwartej rany i ustąpił dopiero po antybiotyku.
A to bóle gdzieś na plecach, w lędźwiach, które uniemożliwiały stanie, siedzenie, w ogóle poruszanie się…
A to śmo, a to pstro… Ten blog pełen jest następnych przykładów.

Potem wiosna mijała, ogród pozostawał zaniedbany i zachwaszczony. Czego wiosną nie zasiejesz, tego jesienią nie zbierzesz. Trochę odpornych krzewów się uchowało, resztę szlag trafił.

Ale słuchajcie – jestem już zdrowa! Naprawdę. Od miesiąca każdą wolną chwilę spędzam w ogrodzie. Pracuję intensywnie, nawet łopaty nie pozwalam Hopu obsługiwać, sama sobie radzę. Grządki i rabatki nabierają kształtu. Wszystko pięknie rośnie, kwitnie, plony zapowiada.

Co zmieniłam, że osiągnęłam taki efekt? Nie wiem. Pewno to wynik wielu czynników.

  • Primo – kuracji u dra Piotra w końcu 2007 roku.
  • Secundo – „podleczanie” coroczne – głównie antybiotykami – przez 1-2 tygodnie, ale też propolisem i nalewką czosnkową – choć tymi po kilka miesięcy.
  • Tertio – radykalna zmiana diety prawdopodobnie doprowadziła mój organizm do świetnej kondycji fizycznej i uodporniła na zakusy chorób. Nie wiem, na jak długo, nie wiem, na ile – ale jest OK i tym się cieszę 🙂

    Ten ostatni czynnik w ogóle działa cuda. Zadziwia mnie i fascynuje. Nie jest to zupełnie temat boreliozy (poza ogólną poprawą mojej odporności), więc od razu powstała nowa gazetka: Dietetyczna.Gazetka.EU – zapraszam, bo warto 🙂

    Pozdrawiam
    _______________Zdrowa Baba______________

  • Zaszufladkowano do kategorii Inne, Ogólne | Dodaj komentarz

    Psychiatra i mikrobiolog o boreliozie

    Zawsze mi się wydawało, że ludzie, którzy jako specjalizację na studiach wybierają psychiatrię, muszą albo mieć żelazną psychikę i świadomość własnej siły psychicznej, albo też szalone problemy z tąże psychiką i nadzieję na ich rozwiązanie dzięki takim studiom. Im dłużej żyję, tym bardziej się przekonuję, że nie ma silnych psychicznie psychiatrów.
    Ostatnio oni boją się internetu!!!.
    Oto szalony artykuł odradzający googlowanie: Narastający lęk przed boreliozą i jego przyczyny — ukazał się on w czasopiśmie Psychiatria polska, nr 6/2010.
    Nawet o naszej gazetce wspomniano 🙂
    Strach się bać. Lepiej nie czytajcie dalej. Idźcie do razu do psychiatry.
    Albo…
    Albo zajrzyjcie do czasopisma mikrobiologów – wolę ich jako naukowców. Są znacznie bardziej konkretni i rzeczowi. Oto polecany artykuł: Zoonozy przenoszone przez kleszcze na terenie PolskiMikrobiologia 3/2010, str. 67 i następne. Warto, bo ciekawe i mądre.

    Dwie rodziny naukowców, a jakże różne podejście do nauki…

    Zaszufladkowano do kategorii borelioza, Ogólne | Dodaj komentarz

    Szkolenie internetowe – dr R. Horowitz

    W dniu 5 lutego 2011 Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę organizuje szkolenie/konferencję dla wszystkich lekarzy zainteresowanych problemami choroby z Lyme. Będzie to szkolenie internetowe, prowadzone bezpośrednio z USA, przez jednego z najlepszych lekarzy ILADS – doktora Richarda Horowitza M.D., który jest Prezesem ILADEF. Wykład dr Horowitza oraz panel pytań i odpowiedzi będą tłumaczone na język polski.

    Szkolenie odbędzie się w przepięknej sali konferencyjnej w Centrum Badań DNA w Poznaniu, przy ulicy Mickiewicza 31. CBDNA tą konferencją zainauguruje działanie, odrestaurowanej własnymi środkami, sali konferencyjnej, którą udostępnia nam nieodpłatnie, w ramach współpracy ze SCHNB.

    Uwzględniając różnice czasowe, konferencja rozpocznie się o godzinie 15.00, a jej program wyglądać będzie następująco:

    15.00 – 15.30 rejestracja uczestników
    15.30 – 16.00 powitanie i krótka prezentacja SCHNB
    16.00 – 16.45 wykład przedstawiciela CBDNA
    17.00 – 19.00 wykład dra Horowitza
    19.00 – 20.00 przerwa
    od 20.00 sesja pytań i odpowiedzi

    Zakończenie przewidujemy na godzinę 22.00

    Oczekujemy na jak najszybszą deklarację uczestnictwa w szkoleniu oraz przesłanie do dnia 24.01.2011, pytań do doktora Horowitza.

    Zgłoszenie oraz pytania prosimy przesyłać na adres Stowarzyszenia: stowarzyszenie.borelioza@gmail.com.

    Koszt uczestnictwa wyznaczył nam ILADS na 100,00 USD. Pieniądze można przelewać bezpośrednio na konto ILADS jako darowiznę z Państwa nazwiskiem i imieniem, bezpośrednio tu: ILADS

    Prosimy o wydrukowanie sobie potwierdzenia, żeby okazać nam je przed szkoleniem. Będzie również możliwość wpłaty równowartości 100,00 USD w złotówkach na miejscu przed spotkaniem, a otrzymane pieniądze przelejemy bezpośrednio na konto ILADS po konferencji.

    Zaszufladkowano do kategorii borelioza, Inne, Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    7.XII.06 — Kaszel, drapie mnie w gardle tak „od środka”, nie da się to odkrztusić; to samo miałam około rok temu, nie potrafiłam wytłumaczyć tego laryngolożce.

    9.XII.06 — temp. 35,34°C

    Dzisiaj: łykam kapsułki kurkumy – zrobiłam 48 sztuk, zużyłam 40 g kurkumy, średnio w kapsułce jest 833 mg. Duże kapsułki trudno się łyka. Kubek herbaty ledwo starcza na popicie.

    Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    Wczoraj osiągnęłam temp. 36,61°C! Sukces!
    Po raz pierwszy od lat co najmniej trzech.

    Prawie miesiąc juz 2x dziennie aplikuję sobie:

  • łyżeczkę od kawy nalewki czosnkowej + filiżaneczka jogurtu
  • tyleż samo nalewki propolisowej w filiżaneczce herbaty
  • hepatil
  • wit. B comp.
  • Magnez + B6
  • czasem smaruję stawy maścią żmijową – jak bardziej bolą.

    Odczuwam poprawę.
    Staram się jeść lekkostrawne posiłki. Nie piję alkoholi: czasem naparstek nalewki ziołowej litewskiej „999”.

    Mało wychodzę z domu, ale dzięki temu mniej kaszlę na wyziębnięciach.
    Może te moje ,,szamaństwa” okażą się skuteczne.

  • Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    W przychodni u dra S.
    Poddaje się, nie będzie mnie tak leczył. Na wątrobę poleca sok z łopianu – wstrętny, ale ma pomóc.
    Od tygodnia mam chore gardło. Płuczę je (Azulan) i inhaluję. Nie pomaga.

    Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    Wczoraj odebraliśmy wyniki testu PCR z weterynaryjnej przychodni Piotra. Wyniki PCR Animal Lab – oboje mamy IgG ujemne.
    Cieszę się za Tomka – po świeżym ukąszeniu mógł mieć dodatni wynik. Moja zaśniedziała borelioza już dawno uciekła z krwi, więc wynik ten traktuję jako-tako. Nie mam kasy na inny i tyle.

    W przychodzni u dr. S
    Wziął materiały z Internetu, które dla niego wydrukowałam.
    To już 40 dni 2x 100 mg doxycykliny. Czuję wątrobę.

    Dzisiaj od rana niesamowicie boli mnie prawe przedramię, nic nie mogę podnieść. Wieczorem ból przechodzi do łokcia. Idiotyczne jest to wędrowanie.

    Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    Jestem kompletnie załamana.
    Zaczynam czarno widzieć perspektywy wyleczenia. Mam różne wizje postępów choroby, które już poznałam.
    Oparcie znajduję w forum. Początkowo ostrożnie, potem nieco śmielej zaczynam się wypowiadać.
    Nigdy nie osiągnęłam otwartości uprawianej tam niekiedy aż do bólu. Ale i skrywać swojej choroby przed nimi nie chcę i nie muszę. Bardzo mi taka pomoc psychiczna jest teraz potrzebna.
    Wieczorem jedziemy do Małgosi i Piotra (weterynarze) na badanie serologiczne PCR. Piotr wysyła naszą krew — chyba do Puław — razem z psimi próbkami swojej przychodni.

    Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz

    Ze starych notatek

    Przygotowuję piżamę i „kartkę z komputera dla lekarza”, zalecaną na forum. Ktoś radził jechać do tego szpitala wieczorem. Jedziemy wieczorem, nawet lepiej, bo mniej korków.

    Po dość długiej – jak na nasze warunki – konwersacji w szpitalnej Izbie Przyjęć z doktorem nauk medycznych (specjalista chorób zakaźnych) zostałam z niczym: skierowanie wziął, rumień obejrzał i stwierdził, że 5 tygodni doxycykliny to zbyt długo. No i za 2 miesiące kontrola serologiczna. Nie ma żadnej dyskusji: w Internecie są same oszołomy, m.in. dr Burrascano (sam wymienił nazwisko), mają różne dziwne poglądy – że leczy się do końca życia, a przecież leczy się 3 tygodnie. Nie pomogło, że w Izbie Przyjęć byłam z mężem, że z kartką objawów… Doktora interesował tylko test Elisa, który w nowej wersji Biomedica jest świetny
    („nawet czasami zbyt czuły, bo wykazuje boreliozę tam, gdzie jej nie ma” – koniec cytatu).
    Ponieważ Elisa wykazała tylko dodatni IgM, to o poprzednich rumieniach nie mówmy… Doktor dość wrednie mówi mi:
    Ja ich nie widziałem.
    Dolegliwości stawów trzeba leczyć u reumatologa, inne objawy odpowiednio u innych specjalistów. Doxy odstawić, bo teraz już szkodzi.
    Aha, Priwiezencew umarł nie na boreliozę, a z przepicia.
    Skończę może cytowanie Doktora Nauk, żeby nie jątrzyć.
    Ręce opadają.
    Nie wiem, co dalej robić.

    Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Dodaj komentarz